Stanąć twarzą w twarz z rokiem 2016

rok-2016

Dlaczego rok 2016 okazał się czasem tragicznym i niespokojnym, a także czego możemy spodziewać się w przyszłości ? Dzisiaj czas na podsumowanie.

Rok 2016. 25 kwietnia. Warszawa. PKP Śródmieście.

Fragment notatki:

Cztery miesiące mnie tutaj nie było. Warszawskie tempo. Atmosfera jakaś napięta. Z głośników na PKP Śródmieście słychać co jakiś czas metaliczny, kobiecy głos informujący o tym, że jeżeli zauważyłem jakiś podejrzany przedmiot, powinienem zgłosić to pod podanym numerem. Jeszcze niedawno było inaczej. W Krakowie tak się tego nie odczuwa. Europa szargana jest kolejnymi atakami terrorystycznymi. W zeszłym roku dwa ataki w Paryżu. Parę dni temu zginęło 30 osób Brukseli. Stolica Unii Europejskiej spotkała się z manifestacją bezwzględnych zachowań ekstremistycznych. A my jedziemy teraz spokojnie, jak gdyby nigdy nic, w podmiejskim pociągu SKM nie mając pojęcia, co dzieje się na najwyższych szczeblach polityki. Nie wiemy, co przyniesie przyszłość – ile ludzi jeszcze ma zginąć.

Świat

Z pełną świadomością przytoczyłem fragment mojej prywatnej notatki z kwietnia minionego roku. Pisząc o roku 2016, nie sposób ignorować brutalnych przejawów terroryzmu, ksenofobii, rasizmu. Nie sposób ominąć trudne tematy związane z radykalizacją nastrojów społecznych, lęku przed ”innym”, ekstremizmem religijnym. Z pewnością 2016 r. był w znacznym stopniu czasem niepokojącym i tragicznym.

Niestety symptomy, które w 2015 r. zaczęły zwiastować niespokojne czasy okazały się być preludium do jeszcze potężniejszych przejawów terroryzmu i agresji w roku następnym. Zamach terrorystyczny na redakcję satyrycznego czasopisma Charlie Hebdo 7 stycznia 2015 r. pochłonął 12 ofiar. Tego samego roku we Francji miało dojść jeszcze do kilku pomniejszych zamachów oraz serii ataków w Paryżu, w których zginęło 137 ludzi. Europa witała zeszły rok w żałobie i smutku, nie oczekując zapewne, że nadchodzące miesiące będą spokojniejsze.

Patrząc już z pewnej perspektywy, ciężko jest mówić o spokoju, przypominając sobie sytuacje ostatnich dwunastu miesięcy. Nie będę w tym miejscu wymieniał wszystkich tragicznych wydarzeń, które wstrząsnęły światem podczas minionych 365 dni, ponieważ niniejsza próba podsumowania roku zamieniłaby się w tragiczny raport. Raport, gdzie należałoby wymienić wszystkie ofiary konfliktu zbrojnego w Syrii, podczas którego wojska Asada wspierane przez siły rosyjskie przeprowadziły w grudniu decydujący szturm na Aleppo, dobijając resztki sił rebelianckich i powodując śmierć setek cywilów.

Tragiczny raport musiałby również zawierać nazwiska wszystkich ofiar zamachów terrorystycznych, do których doszło w Ankarze, Bagdadzie, Berlinie, Brukseli, Kabulu, Kairze, Nicei, Würzburgu, Stambule i wielu innych miejscach.

Chciałbym jedynie przypomnieć o tym, że byliśmy świadkami wydarzeń, które w znaczny sposób dotknęły również nasz ”bezpieczny” świat zachodniej cywilizacji. Pozorna potęga i nietykalność, której liberalna Europa była jeszcze niedawno pewna zostały podważone. Unia Europejska zaczęła się chwiać. Kto mógłby przypuszczać, że 52 proc. Brytyjczyków zagłosuje w referendum za opuszczeniem przez ich kraj Unii Europejskiej ? Jedność Europy przeżywa w ostatnich latach potężny kryzys.

Polska

Niepokojące objawy można zaobserwować również na naszym podwórku, gdzie nostalgia za czasami przeszłymi nierzadko miesza się z nienawistnymi hasłami skierowanymi przeciwko odmienności religijnej i kulturowej. Skrajny nacjonalizm jest odpowiedzią na zjawiska związane z masową migracją ludności, globalizacją, rozwojem technologii. Niedawny kryzys migracyjny, polityka Unii Europejskiej, ataki terrorystyczne wywołały wśród znacznej części polskiego społeczeństwa nastroje, w którym dominuje lęk przed ”innym”.

Zachwianie bezpieczeństwa oraz sytuacji politycznej, w której naród jest zagrożony czynnikami zewnętrznymi, stanowi żyzną glebę pod budowę państwa narodowego, w którym sentyment za przeszłością i radykalizacja zachowań może prowadzić do ostracyzmu społecznego skierowanego wobec mniejszości etnicznych. Cytując Tima Edensora, brytyjskiego antropologa kultury – Nacjonalizm powstaje w odpowiedzi na burzliwe czasy – na moment, w którym wcześniejsze prawa i normy zostały podważone, a tożsamość narodowa jednostki staje pod znakiem zapytania.

Pobicie w tramwaju wykładowcy Uniwersytetu Warszawskiego, który rozmawiał ze swoim znajomym po niemiecku, spalenie kukły Żyda na wrocławskim rynku, agresywne zachowanie mężczyzny wykrzykującego hasła o ”Polsce dla Polaków” wobec dwóch Azjatek w warszawskim metrze – to sytuacje, które świadczą o tym, iż radykalizacja nastrojów społecznych dotyczy również w znacznym stopniu naszej codzienności.

Pozostaje w tym miejscu pytanie dotyczące tego, dokąd miałoby to prowadzić ?

Wyraźną reakcją części społeczeństwa na globalne zmiany jest próba odgrodzenia granic swojego państwa od reszty świata i ludzi pochodzących z innych kręgów kulturowych. Niestety na razie nic nie wskazuje na to, że – zarówno w Polsce, jak i na świecie – dojdzie do głosu umiarkowana polityka próbująca łagodzić konflikty i dychotomie powstające na tle różnic społecznych, ekonomicznych i kulturowych. Być może już jest za późno. Albo próba wprowadzenia powyższych działań po prostu się nie powiodła. Epoka liberalna stanęła na krawędzi. Zobaczymy, co się stanie, gdy świat zrobi krok do przodu. A przecież musi go zrobić.

Apel o Pokój

Nie chciałbym kończyć tego podsumowania w tonie katastroficznym, zwiastującym śmierć i rychłą zagładę. Oprócz smutnych wydarzeń rok 2016 obfitował w sytuacje dające nadzieję na lepsze jutro. Minione miesiące pokazały również, że istnieje solidarność ludzi dobrej woli potrafiących się jednoczyć w obliczu wyzwań współczesnego świata. Dlatego jednym z najważniejszych wydarzeń, w którym mogłem wziąć udział w 2016 r. było dla mnie spotkanie międzyreligijne w Asyżu ‚‚Pragnienie Pokoju. Religie i Kultury w Dialogu”, które zgromadziło ponad 500 przedstawicieli największych religii świata, życia społecznego i kulturalnego. Asyż ukazał, że ponad światopoglądem, religią, polityką, może istnieć płaszczyzna porozumienia, na której mogą spotkać się ludzie dążący do dialogu i pokoju.

Wsłuchaliśmy się w głos ubogich, dzieci, młodych pokoleń, kobiet i wielu braci oraz sióstr, którzy cierpią z powodu wojny! Niech zostanie usłyszany krzyk bólu wielu niewinnych ludzi. Błagamy przywódców narodów, aby rozbrojono motywacje wojenne: żądze władzy i pieniędzy, chciwość handlarzy bronią, interesy partykularne, zemstę za czasy minione […] Niech będzie realizowany obowiązek budowania prawdziwego pokoju, który uwzględniałby rzeczywiste potrzeby ludzi i narodów, zapobiegał konfliktom poprzez współpracę, który przezwycięży nienawiść i pokona przeszkody na drodze spotkania i dialogu.– napisali uczestnicy Światowego Dnia Modlitwy o Pokój, w apelu z Asyżu.

Życzyłbym wszystkim na Nowy Rok, aby przesłanie z powyższego manifestu mogło odnaleźć swoje miejsce w niespokojnej codzienności. Wydaje mi się, że jest to dzisiaj potrzebne.

Na zakończenie tekstu i rozpoczęcie Nowego roku zaśpiewa Merry Clayton. ”Gimmie Shelter”, czyli ”Daj mi schronienie”.

War, children, it’s just a shot away
It’s just a shot away.

Comments

comments