Rzeczpospolita Murów i Wojen

mur-w-warszawskim-getcie

Tragiczne wydarzenie w Ełku sprowokowało kolejną burzliwą debatę na temat mniejszości muzułmańskiej w Polsce. Politycy oraz radykalne ugrupowania nacjonalistyczne wykorzystały wydarzenie jako argument do walki z islamem i uchodźcami. Czego uczy nas historia nienawiści ?

Z nieukrywanym zaskoczeniem oglądałem wywiad z Robertem Winnickim – politykiem, prezesem Ruchu Narodowego – wypowiadającym się w roli komentatora na temat morderstwa, do którego doszło w Ełku w noc sylwestrową. Analizując tragiczne wydarzenie, podczas którego 21-letni mężczyzna podczas bójki z Tunezyjczkiem pracującym w kebabie został dwukrotnie dźgnięty nożem, Winnicki bez żenady odwoływał się w swoim komentarzu do kulturowych podstaw agresji istniejącej wśród muzułmanów. Jednakże fragmentem wywiadu sprawiającym, iż moje zdumienie (a raczej przerażenie) dotarło do apogeum był fragment, w którym polski poseł – zasiadający obecnie w parlamencie – stwierdził, iż dyskryminacja w niektórych przypadkach jest dopuszczalna. Według Winnickiego, taki ”dobry” rodzaj dyskryminacji tyczyłby się grup, które podważają ”spoistość kulturową, religijną i etniczną naszego narodu”. Tragedia w Ełku stała się kolejnym argumentem dla debaty dotyczącej przyjmowania uchodźców i istnienia islamu w Polsce. Radykalne ugrupowania nacjonalistyczne zalały internet falą nienawiści skierowaną wobec muzułmanów oraz mniejszości etnicznych. Minister Błaszczykowski – komentując tragedię w Ełku, w wywiadzie udzielonym radiowej Jedynce – mówił o politycznych sukcesach obecnego rządu, a także o tym, iż w porównaniu z naszymi zachodnimi sąsiadami jesteśmy krajem bezpiecznym. Akt przemocy w Ełku stał się kolejnym uzasadnieniem dla retoryki piętnującej wszelakie odstępstwo od ”spoistości kulturowej, religijnej i etnicznej” naszego monolitycznego narodu.

Przyszłe Ruiny

Równocześnie w tym tygodniu dotarłem do książki autorstwa niemieckiego autora – W.G. Sebalda – który z właściwą sobie precyzją i plastycznością słowa opisuje rzeczywistość w sposób niepowtarzalny i nierzadko przygnębiający. Autor w swoich dziełach porusza głównie tematykę związaną z holocaustem, czasem oraz mrocznymi wspomnieniami, od których ofiary II Wojny Światowej nie mogą się uwolnić do końca swoich dni. Czytając książkę ”Austerlitz” dotarłem do zdania, w którym Sebald pisze:

”Rozrosłe ponad miarę budowle rzucają już cień własnej destrukcji i zaprojektowane są od początku pod kątem przyszłego bytowania w charakterze ruin”.

Śledząc kolejne doniesienia z kraju i ze świata odnalazłem w powyższym zdaniu pewną analogię do współczesnych wydarzeń. Nasza niezawodna nauczycielka – Historia – niejednokrotnie zdążyła potwierdzić trafność intuicji niemieckiego pisarza grzebiąc w zgliszczach największe cywilizacje, pałace, mury i zamki. Globalne – oraz lokalne – zjawisko, w którym budowane są wysokie mury pomiędzy ludźmi i państwami sprawia, iż na na naszych oczach ”rozrosłe budowle” szykują się rychło do przyszłego bytowania w charakterze ruin. Wszelkie akty dyskryminacji, rasizmu, fanatyzmu dokładają kolejną cegłę pod budowę molocha, którego przeznaczeniem jest runąć z hukiem pozostawiając po sobie miejsce przepełnione pustką.

Historia

Nie twierdzę w tym miejscu, iż Polska nagle powinna przyjmować tysiące ludzi bez paszportów i dowodów potwierdzających ich tożsamość. Byłoby to bezpardonowym strzałem w kolano. Profilaktyka poprzedzająca zamachy terrorystyczne jest niezbędnym elementem do stworzenia bezpiecznego miejsca dla funkcjonowania obywateli państwa. Dlatego powoływane są do takich zadań odpowiednie służby. Piszę to raczej z perspektywy obserwatora kultury, którego niepokoją zjawiska współczesnych czasów. Niepokojąca jest tępa przemoc, instrumentalne wykorzystywanie religii do celów politycznych, rasizm, dyskryminacja, brak odpowiedniej edukacji względem odmiennych kultur i światopoglądów oraz wiele innych czynników, które tworzą naszą kolorową rzeczywistość. Nie będzie to żadnym odkryciem, gdy napiszę, iż przemoc rodzi przemoc, a agresja potęguje agresję. Wydaje mi się jednak, że te oczywiste prawdy bywają zapomniane, a triumf odnosi dzisiaj populizm lansujący szybkie i iluzoryczne rozwiązania trudnych problemów.

Odwołując się jeszcze raz do naszej niezawodnej i bezwzględnej przyjaciółki – Historii. Nienawiść nigdy nie doprowadziła gatunku ludzkiego do stworzenia budowli, która nie runęłaby z impetem o twardą ziemię nie pozostawiając po sobie nic innego, jak tylko posępne wspomnienia.

[…]

Lękasz się, że cię zabiją,
Gdy stracisz miecz? Sam odrzuć miecz.
Lękasz się, że cię okradną?
Sam rozdaj, co masz.
A wtedy odzyskasz wolność,
Niesłychaną wolność od lęków tego świata.
Przede wszystkim jednak odzyskasz siebie.
Zobaczysz w sobie coś,
Czego rdza nie niszczy i robak nie zjada.
I wtedy, dopiero wtedy okażesz się
Prawdziwym przyjacielem siebie.
Będziesz takim, jaki jesteś.

– ks. Józef Tischner

Comments

comments