Krótka historia pisania notesów

   Aby odpowiedzieć na pytanie DLACZEGO zacząłem prowadzić notatki i gromadzić w szafie coraz większą kolekcję kolorowych notesów opisujących kolejne etapy i historie wyjęte z mojego życia należy cofnąć się o parę lat, usiąść przy mazurskim ognisku w cieple letniego wieczoru i posłuchać tej historii.

Notatnikowa historia zaczyna się w momencie kiedy mając dziesięć lat dostaję pierwszy notes w życiu –  mały, zgrabny, z twardą okładką na której widnieją różne „retro motywy” – fajka, oldschoolowy samochód, statek. Na początku używam go z pewną dozą nieśmiałości – zapisując w nim niezrozumiałe już dzisiaj dla mnie treści oraz adresy i telefony dwóch kumpli z klasy.

IMG_5211-1IMG_5217-1

 

 

 

 

 

   Sytuacja odmienia się w momencie, kiedy wyjeżdżam na mazury odwiedzić mojego kolegę, którego rodzice mają działkę nad jeziorem. Notes jedzie razem ze mną. Nieograniczony czas na chodzenie po mazurskich bezkresach, żeglowanie wśród wielkich fal i spotkania z ludźmi powodują , że gdzieś te wrażenia musi dziesięcioletni globtroter zawrzeć i tak zaczynają się pojawiać PIERWSZE WPISY W NOTESIE. Można by napisać, że powstaje cały reportaż z tamtego wyjazdu. Jest krótki i na temat, zawiera w sobie najważniejsze wydarzenia. Opisy scenek takich jak dramatyczny połów ryby, która finalnie okazuje się niezdatna do spożycia, albo błyskotliwe studium napotkanych postaci nadają dramaturgię i tempo pierwszym zapiskom.

IMG_5218-1 IMG_5231-1 IMG_5234-1

 

 

 

 

Po pierwszym notesie i mazurskich przygodach nastaje czas ciemny dla pisania. Być może to wchodzenie w burzliwy czas wczesnego buntu, albo chwilowy brak potrzeby zapisywania czegokolwiek powoduje stagnację.

Kolejny notes powstaje w momencie, gdy w głowie autora trwa prawdziwy sztorm. Co ciekawe to znowu mazury, wypad z kumplami z liceum i wakacje.

IMG_5249-1 IMG_5237-1

 

 

 

 

 

Oszczędzę szczegółów z tamtego notesu, ale można mi wierzyć na słowo, że treści bywały tam niekoniecznie cenzuralne ani nawet smaczne. De facto wyjazd był udany. Notes ten zapoczątkował renesans w prowadzeniu zapisków. W tamtym okresie, gdy emocji przybywało notatnik stawał się powoli nieodłącznym kompanem. Zacząłem przyzwyczajać się do nawyku zapisywania luźnych myśli, sytuacji, historii.

Kolejny etap to rozpoczęcie studiów, łączący się z imprezami w klubie studenckim Remont, domówkami kończącymi się krążeniem od pętli do pętli w komunikacji miejskiej, albo chodzeniem po dachach wysokich budynków. To również czas bardzo wielu pytań o sens życia, a także czas intensywnych poszukiwań duchowych. Buddyzm, przystanek woodstock 2011, 2012,  a następnie nawrócenie i powrót syna marnotrawnego na łono Kościoła i otrzymanie prawdziwej łaski nowego życia od Jezusa Chrystusa. To moment w którym moje życie robi zwrot o 180 stopni – nagły błysk zmieniający wszystkie priorytety. Notatnik w tych wszystkich momentach ciągle mi towarzyszy. Gromadzi moje myśli, obserwacje i pytania.

IMG_5253-1 IMG_5262-1

 

 

 

 

 

 

 

Obecnie wypełnionych notatników w szafie mam wiele. Każdy jest zatytułowany inaczej i każdy opowiada inną historię. To miłe uczucie zobaczyć wpis sprzed roku, bądź sprzed paru lat. To trochę jak wehikuł czasu, który przenosi mnie do danego momentu, który przeminął. Zastanawiam się „co ja wtedy myślałem”. Nastał czas kiedy drzewo wydało owoc. Tym smacznym owocem jest Bloginotes.pl ,czyli po prostu Notes i Blog – połączenie tradycji i nowoczesności, klasyki i postępu, starej i nowej szkoły !

IMG_5310 IMG_5315 IMG_5319

 

 

 

 

Tradycja pisania notesów jest tak stara jak kartka papieru i pióro. Wiele wybitnych postaci nierozłącznie kojarzy się z zapisywaniem swoich myśli, szkiców i projektów. Leonardo Da Vinci na ten przykład pozostawił po sobie 7000 stron szkiców niesamowitych machin i pomysłów wykraczających jego epokę. Adam Mickiewicz, Cyprian Kamil Norwid, Ernest Hemingway, Salwador Dali, aż wkońcu Zbigniew Herbert czy Ryszard Kapuściński to jedynie pare ze słynnych postaci, których twórczość ściśle wiąże się z tradycją pisania notatników.

ernest-hemingway-1

 

 

 

 

 

 

Ten blog posiada formę notatnika. Oznacza to, że jest czymś osobistym, a wszelkie treści zawierane na nim będą przemyśleniami autora.. Bardzo chciałbym, aby treści tutaj przekazywane miały jakąś wartość, a także żebyś Drogi Czytelniku mógł z tego miejsca wynieść jak najwięcej dla siebie. Szanujmy więc nasze poglądy i pamiętajmy, że jedynie poprzez konstruktywny dialog i szacunek możemy dochodzić do porozumienia.

 

 

Comments

comments

  • Pamiętam swój pierwszy notatnik i wszystkie następne, które po nim nastąpiły. W tym pierwszym, malutkim i różowym zaczęłam pisać pod koniec 2002, nie podejrzewając nawet, że 12 lat później będę miała całe pudełko wypełnione zeszytami każdego formatu i różnych maści. Jednocześnie jest to całe pudełko pełne wspomnień.
    Bardzo lubię moment poszukiwania nowego zeszytu – jest to proces porównywalny do rytuału.
    Tak jak napisałeś jest coś niezwykłego, w tym że możemy przemieszczać się w czasie, przeglądając stare zapiski. Coś czuję, że dziś taką małą podróż do przeszłości odbędę 🙂

  • Klaudia

    Hej! Super pomysł na bloga! Trafiłam przypadkowo ,ale na pewno będę częściej odwiedzała! Pozdrawiam!:)

  • Pisanie notesów jest rewelacyjne. Przyznaję, że od dłuższego czasu mój jest trochę zaniedbany i nie piszę regularnie, ale uwielbiam! A najbardziej lubię wracać do tych starych zeszytów i czytać, co się wtedy działo, co myślałam, czułam, jakie miałam rozterki. A czasem nawet bywałam zaskoczona, że to co pisałam całkiem mądrze brzmiało! 🙂
    Także ja Tobie życzę jeszcze większej radości z pisania notesów, a Ty życz mi większej wytrwałości w ich nie-zaniedbywaniu 🙂

    Jerzy – rewelacyjny blog!