Jakie korzyści może przynosić uśmiech ?

Jack Nicolson

Na przykład tańszy obiad. Ale to tylko niewielki fragment kopalni dobrodziejstw, która otwiera się po ukazaniu optymizmu wypisanego na twarzy. O niektórych funkcjach społecznych uśmiechu. Wbrew pozorom bardzo poważna sprawa. 

– Wie pan, bo w życiu ważny jest uśmiech i dobre podejście do człowieka – tłumaczy mi pani sekretarka w dziekanacie. – Przed panem była studentka, która w roszczeniowy sposób chciała wymusić, żebym jej zaliczenie wpisała. Ale taka postawa nic nie wskóra. Nawet wręcz przeciwnie. A pan się uśmiecha, to i mi się przyjemnie pracuje.

Stoję w dziekanacie. Lekko zaniepokojony, bo nie dopilnowałem rejestracji na przedmiot w nowym semestrze. A tu takie dobre słowa we mnie trafiają. Przez tego typu spotkania powraca mi wiara w ludzi i w to, że system każdej instytucji jest przecież kontrolowany przez konkretne osoby, a nie sztywne ramy regulaminów i biurokratycznych labiryntów. Antropologia organizacji w praktyce.

Pożegnałem się z najlepszą panią sekretarką i ruszyłem wypełniać dalsze obowiązki.

Postanowiłem zrobić sobie obiadową przerwę. Przeszedłem brukowanym odcinkiem ulicy Jagiellońskiej, a następnie ruszyłem wzdłuż Krakowskich Plant w stronę ulubionego baru. Miałem ochotę na meksykańskie pierogi. Taka subtelna ekstrawagancja.

Wkroczyłem na dziedziniec wydziału prawa, zszedłem po schodach i po chwili przywitałem się z panią kelnerką.

– Dzień dobry pani. Zjadłbym dzisiaj trochę meksykańskich pierogów. – mówię, zachowując optymistyczny tembr głosu.

– A zupa jaka ?

– Pomidorowa niech będzie.

Pomyślałem wtedy, że reakcja pani kelnerki będzie dowodem na poparcie tezy odnoszącej się do tego, czy uśmiech pomaga w interakcjach między ludźmi. Jeżeli moja dzisiejsza obserwacja się potwierdzi – napiszę o tym tekst.

Czekam na zupę. Kelnerka w energicznych i zgrabnych ruchach dobiera kolejne porcje mojego obiadu. Podchodzi z tacą do kasy, podaje sztućce i nabija na kasę wybrany posiłek. Moje zamówienie kosztowało 12 zł (Podobno rzadko pisze się o cenach obiadów. Marek Hłasko – uśmiechający się raczej tragicznie – nad tym ubolewał. Dlatego w tym miejscu oddaje ukłon Pięknym Dwudziestoletnim rejestrując rzeczywistą cenę z krakowskiego baru).

– 10 złotych. – mówi pani kelnerka.

– O! Dziękuję bardzo. Mam dzisiaj dobry dzień.

– Na to wychodzi. – odpowiada zadowolona dziewczyna. – pierożki panu przyniosę już do stołu.

W takich sytuacjach powracają mi wspomnienia ludzi, którzy znali Ryszarda Kapuścińskiego. Nie jest to nowa obserwacja, ani żadne odkrycie, że uśmiech potrafi wiele ułatwić. Kapuściński pisał, że uśmiech uratował mu niejednokrotnie życie.

W swoim zbiorze myśli – ”Lapidarium VI” –  reporter pisał w sposób następujący:

Uśmiech jest potrzebą życia – człowiek, który się do nas uśmiecha, dodaje nam sił i optymizmu, wzmacnia nasze poczucie bezpieczeństwa. Kiedy spotykamy kogoś nieznanego, jesteśmy mu wdzięczni, jeżeli się do nas uśmiechnął. Ileż ta uśmiechnięta twarz daje nam przyjemności i zadowolenia.

Facet wiedział o czym pisze. Wnioski, które zawarł w Lapidarium VI dotyczą przecież doświadczeń człowieka, który pracował jako korespondent wojenny, mając do czynienia z ekstremalnymi sytuacjami, w których uśmiech decydował o jego przetrwaniu bądź śmierci- o przekroczeniu granicy danego państwa lub przekroczeniu cienkiej linii życia. Uśmiech może być śmiertelnie poważną sprawą.

Później spotkałem się jeszcze ze znajomymi bezdomnymi. Porozmawialiśmy o tym, co słychać na ulicy, zbliżającej się wiośnie, lojalności wobec przyjaciół i ludzkiej podmiotowości.

– Każdy z nas jest człowiekiem. – powiedział do mnie Dawid, osoba w kryzysie bezdomności. – Fajnie, że do nas przychodzicie. Widać, że jesteście autentyczni. Dużo radości nam przynosicie. Dzięki.

– To ja dziękuję. – opowiedziałem Dawidowi. To wy nam dajecie energię. Nawet nie jesteś świadomy ile człowieczeństwa i zdrowego dystansu do swojego życia można się od was nauczyć.

Na koniec dnia poszedłem na antropologiczne spotkanie zatytułowane: ”Etnolog wobec żywiołu śmiechu”. O funkcjach społecznych żartu, śmiechu i uśmiechu był wykład.

Praca doktorska nawet na ten temat powstała. Bardzo poważna i rzetelnie przedstawiona.

[…]

Jeżeli chodzi o kwestie śmiechu, to temat pozostawiam otwarty. Złożoność zagadnienia przedstawi dzisiaj w skrócie Jack Nicholson.

A Wy jak sądzicie Drodzy Państwo – uśmiech przydaje się w życiu ?

Comments

comments