Dzielę pokój z młodym buddystą ze Sri Lanki

Budda Gotowa 2

Mam nowego współlokatora. Ma 26 lat, pochodzi ze Sri Lanki i jest buddystą. Czy dialog międzyreligijny w życiu codziennym jest możliwy ? Postaram się na to dzisiaj odpowiedzieć.

Dialog międzyreligijny pozornie może wydawać się zadaniem prostym i nieskomplikowanym. Przywódcy największych religii świata spotykają się kilka razy w roku, aby wymienić się uprzejmościami i zaświadczyć o tym, że zarówno oni, jak i wspólnota wiernych, którą reprezentują, dążą do pokoju, miłości i prawdy. Po takim wydarzeniu czytamy w gazecie o przebiegu owego spotkania – o tym, że papież Franciszek spotkał się z rektorem kairskiego uniwersytetu lub Jego Świętobliwość Dalajlama XIV rozmawiał z wpływowymi politykami. Taki dialog – w którym spotykają się duchowi przywódcy danych religii – w teologicznej nomenklaturze nazywa się dialogiem ekspertów. Jest to dialog, który odbywa się ”na szczycie”. Innym rodzajem dialogu międzyreligijnego jest ”dialog życia”, czyli dialog codzienności. To właśnie o nim jest niniejszy tekst.

Często zdarza mi się słyszeć pytanie od różnych osób, czy dialog międzyreligijny może mieć rzeczywiste zastosowanie w codzienności – czy jest w ogóle możliwy. Czy piękne i wzniosłe słowa wypowiadane przez religijnych liderów mają wpływ na ”zwykłych ludzi”, którzy nie zajmują w religijnej hierarchii wysokiego miejsca i nie są papieżami, imamami, karmapami ?

Myślę, że aby rzetelnie zajmować się kwestią dialogu międzyreligijnego, należy podejmować działania, które pozwalają przekuwać teorię w praktykę. Jeżeli kierowałbym się w moim życiu strachem, lękiem, uprzedzeniem przed innością, to wszelkie słowa, które wypowiadam o dialogu między wyznawcami różnych religii nie miałyby pokrycia w czynach. W takim przypadku nawet najznakomitsze teorie okazują się być marną iluzją – domem wybudowanym na słabych fundamentach, który ulega destrukcji wraz z pierwszym podmuchem silniejszego wiatru.

Dlatego, gdy odebrałem w zeszłym miesiącu telefon od młodego buddysty pochodzącego ze Sri Lanki, który szukał pokoju w Krakowie i zobaczył sporządzoną przeze mnie ofertę wynajmu, zaproponowałem, żeby przyszedł i ocenił nasze mieszkanie.

Supun – bo tak się nazywa współlokator – stwierdził, że podoba mu się atmosfera oraz lokalizacja, będzie miał blisko do pracy w restauracji i postanowił się do mnie wprowadzić.

Od tego momentu mogę z czystym sumieniem napisać, iż dialog międzyreligijny stał się integralną częścią mojej codzienności. Każdego dnia przekonuje się, czym jest dialog życia.

Nie jest to oczywiście najłatwiejsza sprawa. Jednakże czy jakiekolwiek spotkania w naszym życiu są zawsze przyjemne i łatwe ?

W dalszej części zapraszam do zapoznania się z autentycznym urywkiem dialogu międzyreligijnego.

Tym jest właśnie dialog życia w czystej postaci.

Dialog życia

– W chrześcijaństwie Bóg przenika każdą sferę. Święta księga chrześcijaństwa mówi o tym, że każdy człowiek jest świątynia Boga. Oznacza to, że szacunek do drugiej osoby w naturalny sposób jawi się jako szacunek do Stwórcy. – staram się przetłumaczyć po angielsku moją myśl.

Dochodziła północ Supun zamyślił się. Leżał na łóżku pokrytym wzorzystymi, kolorowymi kocami z frędzlami dotykającymi drewnianych paneli podłogi. Po chwili odwrócił się w moim kierunku, usiadł w pozycji medytacyjnej Buddy Siakjamuniego, wziął głęboki oddech i odpowiedział:

– To, co nazywasz wszechobecnością Boga stwórcy w swojej religii my nazywamy karmą. Karma jest wszędzie. W relacjach międzyludzkich też.

– Czyli mówimy o tych samych rzeczach w różnych językach. – kontynuuje wątek.

– Ciężko mi to przetłumaczyć na angielski. Buddyzm ma specyficzne słownictwo i niektóre słowa są nieprzetłumaczalne. Chodzi o to, że należy ujrzeć rzeczywistość taką jaką jest.

– To rzeczywiście brzmi znajomo.

– Błędem jest podążanie jest za swoimi emocjami, etykietami. Emocje są ułudą – iluzją są, a ludzie często wierzą w nie jakby to prawda była. A opowiadałem ci o naszych świątyniach ? Nie ? To powinieneś usłyszeć dźwięk gongu medytacyjnego o poranku. Pokaże ci taki filmik. Na pewno ci się spodoba.

– Ok. Supun. Jestem trochę zmęczony. Jutro rano wstaję.

– To przypomnij mi jutro. Jutro ten temat omówimy.

– Z pewnością.

[…]

Na koniec chciałbym zastrzec, iż wyżej prezentowany dialog jest jedynie niewielkim wycinkiem szerokiego spektrum rozmów poruszanych w ostatnich dniach przeze mnie i Supuna. Dialog życia nie dotyczy jedynie kwestii dotyczących religii. Porusza ( i to w dominującej części) inne zagadnienia – związane z codziennością, sprzątaniem mieszkania, różnicami kulturowymi, kobietami, polityką, preferencjami kulinarnymi i wszystkim, co dotyczy prozaicznej kooegzystencji współlokatorów. Jednak niektóre z tych rozmów są na tyle cenne, że czuję się w obowiązku zapisywać (nawet pobieżnie) ich treść. Supun wie, że napisałem o tym spotkaniu tekst. Jest zadowolony, że interesuję się jego kulturą i chce dzielić się nią z moimi czytelnikami. Dlatego – Drodzy Państwo – proszę się przygotować, iż co jakiś czas pojawi się w tym miejscu jakaś międzykulturowa perełka.

Pomimo różnych światopoglądów, temperamentów, doświadczeń dzielimy swoje życie w jednym pokoju.

Pokój przecież jest jeden.

Comments

comments